Kontakt:

Od 10.04.2019 r. wyłącznym dystrybutorem naszych książek jest OSDW Azymut. Wszystkie księgarnie oraz hurtownie zainteresowane współpracą zapraszamy do kontaktu z działem handlowym www.azymut.pl

Współpraca handlowa: kontakt@waspos.pl
Propozycje wydawnicze: propozycje@waspos.pl
Marketing i promocja: marketing@waspos.pl
Opiekun autorów: autorzy@waspos.pl

+48 517315854

©2019 by Wydawnictwo WasPos.

Michał Wichowski

Nazywam się Michał Wichowski. Jestem z zawodu dziennikarzem prasowym, pracowałem też przez kilka lat jako autor tekstów reklamowych czyli tzw. copywriter. Ponieważ życie nie raz mocno mnie zaskakiwało swoją fabułą – jest niedoścignionym autorem historii ludzkich losów – wykonywałem też dziesiątki innych zawodów i w różne miejsca na świecie zawitałem. Byłem stróżem nocnym w Warszawie, handlowałem ciuchami na bazarze w Berlinie, sprzątałem przystanki, sprzedawałem wędliny w dużym supermarkecie, byłem ogrodnikiem, robotnikiem w fabryce soków i w fabryce plastikowych toreb, operatorem maszyn w wielkiej hali na Brooklynie w Nowym Jorku, które przez 24 godziny na dobę wypluwały z siebie tanie swetry z wiskozy. Przez kilka lat mieszkałem w USA, gdzie swoją obecnością zaszczycałem tamtejsze place budów studiując pilnie zasady obsługi łopaty i młotka oraz szlifowałem język angielski w eleganckich restauracjach na zajęciach z podawania zupy i drugiego dania. I cały czas pisałem. Co nie wylądowało w koszu, to leży w szufladzie, niedokończone. Jednak pewnego pięknego dnia usiadłem w swoim małym pokoiku i zacząłem pisać bez opamiętania, robiłem tylko przerwy na obiad i tak przez osiem, dziesięć godzin dziennie, dzień w dzień, cały miesiąc. I skończyłem to, co zacząłem. To była bajka dla dzieci, dałem jej tytuł „Tajemnica Królestwa Strongwaldu”. I tak narodził się we mnie pisarz. Od tamtej pory coraz więcej swoich dzieł potrafię ukończyć (no dobrze, nadal jeszcze nie każde) i coraz ciekawsze pomysły na książki przychodzą mi do głowy. Wkrótce poznacie inne moje utwory. I, mam nadzieję, polubicie historie, które będę wam opowiadał.

Tajemnica Królestwa Strongwaldu

Opowiada o przygodach ucznia szkoły podstawowej, 11-latka, Mateusza, który zostaje porwany przez króla czarodziejskiej krainy potrzebującego jego pomocy. Chłopiec jest jedyną osobą, która może wyruszyć w niebezpieczną podróż i zdobyć proszek, który odczaruje dwie córki króla, przemienione przez złego smoka w kamienne posągi. Mateusz do pomocy dostaje trzech towarzyszy; czarodzieja, niedźwiedzia i malutką jak muszka latającą elfkę. Do pokonania mają trzy krainy, w których wielu już śmiałków wysłanych przed Mateuszem poginęło. A ostatnia kraina, czwarta – tam gdzie znajduje się czarodziejski proszek – też jak się okazuje, nie jest tak przyjazna jak się na początku wydaje. Mateusz przeżywa liczne przygody, pokonuje wiele przeszkód i trudności, zdarzają się dramaty, bo jego towarzysze wpadają w pułapki. Uczy się przyjaźni oraz empatii czyli rozumienia i odczuwania tego, co czują inni. Dowiaduje się co to znaczy pomagać sobie nawzajem i że nie zostawia się przyjaciół w biedzie. Całość kończy się dobrze, choć jest jedno smutne wydarzenie, no ale tak to już jest w życiu – nigdy nic nie dzieje się od początku do końca tak jak to sobie zaplanowaliśmy. Na koniec Mateusz wraca do swojego świata, cały i zdrowy, niemal w tym samym momencie, w którym został porwany, tak że nikt z jego rodziny nie zauważa jego zniknięcia. A w ręku trzyma czarodziejskie… zresztą sami o tym przeczytajcie. W tej historii przygód jest co niemiara, a tajemniczych zdarzeń i magicznych przedmiotów jeszcze więcej.